Szybko wrzucam piąty bieg. Wywiad z Anją Rubik
Tekst ukazał się w magazynie Twój STYL nr 10/2026
Jedna z najbardziej rozpoznawalnych modelek świata. Pracuje z najlepszymi fotografami, do wspólnych projektów zapraszają ją wybitni artyści. Świetnie się w tym odnajduje, ale mówi: „To mi nie wystarcza”. Kilka lat temu Anja Rubik zajęła się zaniedbanym w Polsce tematem – edukacją seksualną. Dziś strona jej fundacji ma kilkanaście milionów odsłon miesięcznie. Jak nauczyła się zmieniać to, z czym się nie zgadza?
Barwna historia? Mało powiedziane. Życie Anji Rubik to splot szczęśliwych przypadków i dobrze wykorzystanych szans, dzięki nim jest dziś jedną z najbardziej wpływowych Polek. Część dzieciństwa spędziła w Afryce. Miała 13 lat, gdy rozpoczęła pracę jako modelka w Paryżu. Szybko trafiła do grona najlepszych wg Top 50 Models, prestiżowego rankingu publikowanego na portalu models.com. Karl Lagerfeld, Alexander McQueen, Inez van Lamsweerde, Vinoodh Matadin, Anthony Vaccarello… Lista znaczących postaci ze świata mody, z którymi łączy się jej nazwisko, jest długa. Ciekawy jest też nowy rozdział, który otworzyła dziewięć lat temu: Fundacja SEXEDPL. Ile tożsamości może mieć jedna kobieta? Tyle, na ile się odważy.
Twój Styl: Sporo nowego u ciebie. Jesteś znana już nie tylko jako modelka, ale i społeczniczka. Co zmieniło się w tobie w ostatnich latach?
Anja Rubik: Dojrzałam do spokoju, chyba jestem przez to fajniejszym człowiekiem. Wiem, czego nie lubię – najbardziej niezdecydowania i narzekania. Irytuje mnie, gdy ktoś narzeka, a nie próbuje zmienić swojej sytuacji. Tego nie rozumiem. Bo moim żywiołem jest działanie. Jeżeli coś chcę osiągnąć, zmienić, stworzyć, od razu wrzucam piąty bieg i pędzę do celu. Nakręcam się, przez co czasem brakuje mi cierpliwości, przyznaję.
Założyłaś fundację SEXEDPL, żeby nie narzekać, zmienić to, co ci się nie podobało?
W stu procentach! Zaczęło się od czarnych protestów. Brałam w nich udział. Wtedy było dla mnie abstrakcją, że osoby przeciwne aborcji sprzeciwiają się też edukacji seksualnej. Wiele lat pracowałam za granicą, byłam pewna, że w tej sprawie sytuacja w Polsce się zmieniła i jest na lepszym poziomie niż za moich szkolnych czasów. Odkryłam, że przeciwnie. Rozmawiałam z psycholożkami, seksuolożkami. Uświadomiły mi, że edukacja seksualna łączy się nie tylko ze zdrowiem, bezpieczeństwem, ale też z samoakceptacją, która przekłada się na każdą decyzję, jaką podejmujemy w życiu. Dziesięć lat temu nikt się tą sprawą nie chciał zająć kompleksowo. Ówczesna władza była jej nieprzychylna, a podjęcie tematu oznaczało problemy. Zdecydowałam, że ja się do tego zabiorę.
Miałaś konkretną wizję, co chcesz robić, czy krystalizowała się z dnia na dzień?
Szybko postanowiłam, czym chcę wyróżnić swoją fundację od innych. Jest wiele organizacji społecznych, które naświetlają ważne sprawy albo o nich krzyczą. Ja chciałam, żeby SEXEDPL oferował konkretne rozwiązania. Jeżeli widzimy problem, analizujemy go, tworzymy kampanię społeczną, ale równolegle pracujemy nad rozwiązaniami, które mogą coś zmienić. To nasz znak rozpoznawczy. Dlatego gdy podjęliśmy temat przemocy, od razu uruchomiliśmy też Antyprzemocową Linię Pomocową. Pod numerem 720 720 020 codziennie od dziewiątej rano do jedenastej w nocy czekają specjaliści i specjalistki, którzy udzielają wsparcia. Zapotrzebowanie jest tak duże, że niedawno wydłużyliśmy czas dyżurowania. Nasza linia jest nie tylko dla osób, które doświadczają przemocy lub ją widzą i nie wiedzą, jak reagować, ale też dla tych, którzy dostrzegają u siebie przemocowe zachowania i chcą coś z tym zrobić. Mamy niemało telefonów od takich ludzi. To ważne, bo daje szansę, że przemoc zakończy się u źródła.
Nie miałaś doświadczenia w takich działaniach. Jak wyglądały początki Anji Rubik społeczniczki?
Zawsze dużo robiłam na boku. Moda była pasją, pracą i marzeniem, które urzeczywistniłam, ale nie zaspokajała wszystkich moich potrzeb. Od zawsze współpracowałam z różnymi organizacjami pomocowymi. Przez pięć lat prowadziłam też „25 Magazine”, pismo o modzie i sztuce, którego każde wydanie było poświęcone istotnemu współcześnie tematowi. Zapraszałam artystów z różnych dziedzin, żeby go rozwijali. Te aktywności pomogły mi przy zakładaniu fundacji. Wiedziałam, jak prowadzi się projekt, współpracuje z ludźmi, szuka sojuszników, dociera do odbiorców. Wszystko się przydało. Co nie zmienia faktu, że początkowo działałam w naiwny sposób. Zaczęłam od kampanii internetowej „Cała Polska zacznie rozmawiać o seksie”. Myślałam, że skoro odniosła sukces, miała ponad 10 milionów odsłon, wszyscy zrozumieją, jak ważnym tematem jest edukacja seksualna. I sytuacja się szybko zmieni. Ale się nie zmieniła.
W takim punkcie wiele osób się zniechęca. Ty nie?
Ja łatwo nie rezygnuję. Tak zostałam wychowana. Gdy miałam cztery lata, rodzice wyjechali ze mną i moją siostrą z Polski. Emigracja to była szkoła życia. Początkowo nie mogli pracować w zawodzie, są lekarzami weterynarii. Widziałam, z jakim trudem budują nasze nowe życie z niczego. Nie bali się różnych prac. Mieszkaliśmy w Grecji, Kanadzie, RPA. Ciągłe zmiany miejsca wymagały odporności psychicznej, zaradności, determinacji. Rozwijały spryt. Polonia w tamtych czasach bardzo się wspierała. Pamiętam, że Grecy często wystawiali przed domy stare meble, które były wciąż w dobrym stanie. Gdy ktoś to widział, od razu posyłał dalej wiadomość: kto potr
Pozostało 70% artykułu
Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów
Kup subskrypcję, aby mieć dostęp
do wszystkich artykułów miesięcznika Twój Styl
PRENUMERATA AUTOODNAWIALNA WYDAŃ CYFROWYCH
- Wyjątkowa oferta cenowa tylko dla subskrybentów
- Dostęp przez przeglądarkę internetową lub dedykowaną aplikację
- Automatycznie odnawialne zamówienie bez dodatkowych procedur
- Możliwość rezygnacji z subskrypcji w dowolnym momencie
- Ulubione treści zawsze w zasięgu ręki
4.9 zł miesięcznie
Kup teraz