Patrycja Sobańska-Rey i Mikołaj Rey | Sztuka dobrego życia

Wysłuchała: Monika Głuska-Durenkamp, fotografował: Paweł Wodnicki

Data publikacji: 21.06.2022

Patrycja Sobańska-Rey i Mikołaj Rey | Sztuka dobrego życia

Tekst ukazał się w magazynie PANI nr 7/2022.

Łączy ich miłość do historii i tradycji. Patrycja Sobańska-Rey i Mikołaj Rey wiedzą jednak, że nic nie jest dane na zawsze. I nad łączącym ich uczuciem czy wychowaniem dzieci trzeba ciągle pracować.

PATRYCJA SOBAŃSKA-REY, skończyła farmację na Uniwersytecie Jagiellońskim. Prowadzi firmę medyczną FAR-MED onkologia i pracuje w aptece. Mama trzech synów: Mikołaja (15 l.), Felixa (11 l.), Huberta (5 l.).

Jesteśmy ponad 20 lat razem i czasem zastanawiam się, jak to się nam udaje. Podchodzę do życia zadaniowo, najpierw obowiązki, potem przyjemności. A mąż najpierw dobrze zje i zaczyna się zastanawiać, co zrobić. Jestem przyzwycza­jona do robienia wielu rzeczy naraz, on lu­bi skupiać się na jednym. Najczęściej słyszy ode mnie: „szybko”. Od dziecka byłam wychowywana w duchu sportowym. Tre­nowałam narciarstwo, tenis, pływanie, chodziłam do szkoły muzycznej. Godzenie nauki i obowiązków nauczyło mnie zarzą­dzania czasem. Wiem, czego chcę, i to się nie zmienia. Kobiety w rodzinie Sobań­skich są aktywne, pewne siebie, odważne i waleczne. Prababki, babcia i ciocie brały udział w Powstaniu Warszawskim.

W styczniu 2001 kuzyni Jan i Roman Stad­niccy z Francji odwiedzali Kraków. To by­ły wspaniałe czasy studenckie. Spotykali­śmy się często na potańcówki. Zaprosiłam kuzynów na jedną z takich imprez. Przy­szli z jeszcze jednym krewnym. Gdy zoba­czyłam Mikołaja, byłam zaskoczona, że ma prawie dwa metry. Zwracałam na to uwagę, sama jestem wysoka. Dobrze nam się rozmawiało. Choć wychowałam się w Polsce, a on we Francji, okazało się, że być może mijaliśmy się na tych samych spotkaniach. Zaczęliśmy spędzać razem czas i przeżywaliśmy rodzinne koktajle, śluby, przyjęcia. To nas zbliżyło, szybko narodziło się między nami uczucie.

Gdy skończyłam farmację, postanowili­śmy pojechać do Francji. Musiałam tam ponownie zdać maturę, aby dostać się na studia, co miało pomóc w nostryfikacji dyplomu. Uczyłam się i pracowałam w aptece. W tym czasie Polska weszła do Unii i okazało się, że mój dyplom jest już uzna­wany. Po pewnym czasie wróciłam do Krakowa do pracy w rodzinnej firmie me­dycznej i w aptece mamy (oboje rodzice to farmaceuci, tata wykładał farmakologię na UJ). Mikołaj został we Francji, ale szyb­ko zatęsknił i przyjechał do Polski.

Nasz ślub w 2006 roku był też okazją do spotkania po latach. Do Krakowa przyje­chała rodzina z całego świata. Moja babcia zobaczyła babcię Mikołaja po 60 latach. To było wzruszające. Całe wydarzenie po­dzieliliśmy na trzy dni, aby mieć okazję z każdym się spotkać. W piątek, przed ślu­bem, był koktajl w pałacu Krzysztofory. W sobotę uroczystość, na którą do kościo­ła Mariackiego zaprosiliśmy tysiąc osób. Potem koktajl w Collegium Maius. Choć mieszkam od dziecka w Krakowie, wtedy pierwszy raz jechałam dorożką. Wesele odbyło się na zamku w Wiśniczu. Pierw­szy taniec zatańczyłam tradycyjnie z tatą. Wszyscy doskonale się bawili do rana. Na­stępnego dnia był piknik na trawie w Fol­warku Zalesie. Zorganizowaliśmy go z myślą o dzieciach, których było ponad 60!

Mikołaj studiował prawo na Uniwersytecie w Tours, potem w Polsce biznes między­narodowy na UE. Zawsze chciał łączyć dwa kraje i zdobywać umiejętności, które przydają się w zarządzaniu majątkiem i zamkiem w Montrésor. Kiedyś zadałam mu jednak inne pytanie: kim chciałeś być? sam smażył naleśniki. Znajomy praco­wał przy produkcji programu MasterChef. Pomyślałam, że zgłoszę męża na casting. Nie był zadowolony z tego pomysłu. Udział w programie okazał się fantastyczną przy­godą, która stała się jego pracą. Jako re­porter telewizji TVN prezentuje ciekawe potrawy, produkty i miejsca związane z g

Pozostało 70% artykułu

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp
do wszystkich artykułów miesięcznika Pani

PRENUMERATA AUTOODNAWIALNA WYDAŃ CYFROWYCH

  • Wyjątkowa oferta cenowa tylko dla subskrybentów
  • Dostęp przez przeglądarkę internetową lub dedykowaną aplikację
  • Automatycznie odnawialne zamówienie bez dodatkowych procedur
  • Możliwość rezygnacji z subskrypcji w dowolnym momencie
  • Ulubione treści zawsze w zasięgu ręki

4.9 zł miesięcznie

Kup teraz
Pani

Masz już wykupioną subskrypcję?

Zaloguj się