Na szerokie wody. Test Alfa Romeo Tonale 1.5 T4 Hybrid Edizione Speziale

Tekst: Marcin Laska, zdjęcie: Kacper Szczepański

Data publikacji: 13.07.2022

Na szerokie wody. Test Alfa Romeo Tonale 1.5 T4 Hybrid Edizione Speziale

Tekst ukazał się w miesięczniku Auto Moto nr 8/2022.

Ostatnimi czasy Alfa Romeo nie biła rekordów sprzedaży. Nie pozwalały jej na to zaledwie dwa modele w  gamie – sedan i SUV, oba klasy średniej. Teraz jednak ma się to zmienić, dołącza do nich bowiem Tonale, przedstawiciel rozchwytywanego segmentu kompaktowych SUV-ów.

Kompaktowe SUV-y są filarami sprzedaży marek premium. W  ubiegłym roku X1 było trzecim najpopularniejszym BMW w Europie, a razem z należącym do tego samego segmentu X2 przebijały wynik lidera – „trójki”. W ofercie  Mercedesa GLA było drugie, za klasą A (łącznie z GLB niemal wyrównało jej rezultat), a u Audi Q3 zostało wyprzedzone jedynie przez A3. Jaguar E-Pace tylko nieznacznie ustąpił większemu F-Pace’owi, XC40 było zdecydowanie najchętniej wybieranym modelem Volvo, UX przodował w sprzedaży Lexusa, Evoque u Range Rovera, a 7  Crossback w gamie DS-a.

Tymczasem Alfa w 2016 roku weszła w nową erę z Giulią oraz Stelvio i „zaliczyła” niezłe lata 2017-2018, ale potem jej sprzedaż wyraźnie osłabła. W tej sytuacji potrzebowała jednego: kompaktowego SUV-a.

I oto jest. Nazywa się Tonale i ma trudne zadanie: przebić się w licznie obsadzonym segmencie i przyciągnąć do Alfy nowych klientów. Gdy tylko zdarzyła się okazja przetestowania włoskiej nowości, sprawdziliśmy, jak została przygotowana do tej walki.

Świetne wrażenie
Pierwsze wrażenie jest świetne. Atrakcyjnie stylizowane Tonale przyciąga wzrok, zwłaszcza w żywych kolorach: czerwonym, niebieskim lub zielonym (w gamie są też biały, szary i czarny). Imponują efektowne światła oraz czarne grill, dół zderzaków, progi i nadkola opisywanej wersji.

Kokpit designem nie ustępuje nadwoziu, są tu typowe dla Alfy tuby zegarów (oczywiście cyfrowych), okrągłe nawiewy i świetnie leżąca w dłoniach kierownica. Wszystko solidnie zmontowano. Poszukiwanie „niedoróbek” w testowanym aucie wykazało jedynie, że pod naciskiem trochę trzeszczy daszek zegarów, czyli element, którego... na co dzień i tak nikt nie naciska.

Kokpit jest przyjazny kierowcy. Automat obsługuje się wygodnie klasyczną dźwignią. Obok jest efektowna rolka głośności audio. Klimatyzacja ma osobny panel, tryby jazdy – duże pokrętło. Przycisku startera nie trze

Pozostało 70% artykułu

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp
do wszystkich artykułów miesięcznika AUTO MOTO

PRENUMERATA AUTOODNAWIALNA WYDAŃ CYFROWYCH

  • Wyjątkowa oferta cenowa tylko dla subskrybentów
  • Dostęp przez przeglądarkę internetową lub dedykowaną aplikację
  • Automatycznie odnawialne zamówienie bez dodatkowych procedur
  • Możliwość rezygnacji z subskrypcji w dowolnym momencie
  • Ulubione treści zawsze w zasięgu ręki

4.89 zł miesięcznie

Kup teraz
AUTO MOTO

Masz już wykupioną subskrypcję?

Zaloguj się