Czarna magia. Test Mercedes-AMG GT Black Series

Tekst: Paul Englert, Zdjęcie: Zbigniew Mazar

Data publikacji: 19.11.2021

Czarna magia. Test Mercedes-AMG GT Black Series

Tekst ukazał się w miesięczniku Auto Moto nr 12/2021.

Po „czarnej serii” Mercedesa-AMG spodziewamy się bezkompromisowych osiągów niezależnie od koloru lakieru. Czy najbardziej radykalnej wersji zbudowanej na bazie GT uda się ustanowić nowy najlepszy czas okrążenia toru Nürburgring?

Mieliśmy takie przeczucie. W czerwcu, podczas pierwszego testu Mercedesa-AMG GT Black Series wyposażonego w używane opony, kiedy to już przy rozgrzewce udało nam się w czasie poniżej 1:32,0 min okrążyć częściowo spowity mżawką odcinek GP toru Nürburgring. Ulewa przerwała testy, a my przeszliśmy do kalkulacji: tu późniejsze hamowanie, tam wyższa prędkość w zakręcie, wstrzymanie się z dodaniem gazu podczas wychodzenia z ciasnych łuków, o stopień wyższa kontrola trakcji. Teoretycznie mógł być bardzo blisko lidera naszej tabeli czasów okrążeń, McLarena Senny. Ale jak wspomnieliśmy na początku, to było tylko przeczucie.

Zaledwie dwa miesiące później po raz drugi spotkaliśmy się z hiper GT, zwanym przez konstruktorów AMG „Blacky”. Sympatyczny zespół inżynierów pomógł nam też zrozumieć, dlaczego Blacky prowadzi się tak, a nie inaczej: pomimo całej radykalności daje się dość łatwo okiełznać i dlatego – nawet bez fazy przyzwyczajenia – można nim jechać zawrotnie szybko. Nie oznacza to, że dotychczasowe topowe warianty GT R i GT R Pro sprawiały problemy w obszarze granicznym. Aby jednak z sześcioletniej już koncepcji C190 GT uzyskać możliwie jak najlepsze osiągi, trzeba było od nowa podejść do tematów silnika, aerodynamiki, zawieszenia i opon.

Grill i ukośnie zamontowaną za nim chłodnicę przeniesiono z wyścigowego modelu GT3. Niżej znajduje się wysuwany splitter, który przy wysokiej prędkości obniża się, co przyspiesza przepływ powietrza, a przód auta wręcz „zasysa” drogę. Dzięki temu przy 200 km/h siła docisku wynosi 64 kg. Ten sam efekt daje zamontowany z tyłu dyfuzor, którego kanały poprawiają przepływ powietrza pod niemal całkowicie zabudowanym spodem samochodu. Ogromne wyloty powietrza po bokach maski, wloty w przednich błotnikach i otwory wentylacyjne za przednimi kołami służą nie tylko do odprowadzania gorącego powietrza, ale zapewniają też odpowiedni docisk i ustawiono je w taki sposób, aby optymalnie kierowały powietrze do osadzonego jak poroże tylnego skrzydła. Duży spojler składa się z dwóch elementów, które można regulować w trzech ustawieniach. W górnej części znajduje się mała klapka, która w zależności od warunków jazdy zmienia pozycję w zakresie 20 stopni, co na krótko – podczas hamowania i pokonywania zakrętów – zwiększa wynoszącą przy 200 km/h 150 kg siłę docisku o 13 kg. Wszystkie elementy aerodynamiczne przy 250 km/h zapewniają sięgający 400 kilogramów docisk.

To by było na tyle teorii, odpalamy 4-litrowy, ośmiocylindrowy silnik, wspierany przez dwie turbosprężarki typu twin scroll Borg Warner BB02 z większym wirnikiem kompresora i maksymalnym ciśnieniem doładowania wynoszącym 1,7 bara. Już po pierwszych przejechanych metrach robimy wielkie oczy: nie ma śladu typowego basu V8, jest za to surowe brzmienie, przypominające czterocylindrową jednostkę wyścigową. Powodem tego jest płaski wał korbowy, w którym wszystkie czopy korbowe znajdują się na tej samej płaszczyźnie z przesunięciem o 180 stopni, co wymusza zapłony naprzemiennie w obu rz

Pozostało 70% artykułu

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp
do wszystkich artykułów miesięcznika AUTO MOTO

PRENUMERATA AUTOODNAWIALNA WYDAŃ CYFROWYCH

  • Wyjątkowa oferta cenowa tylko dla subskrybentów
  • Dostęp przez przeglądarkę internetową lub dedykowaną aplikację
  • Automatycznie odnawialne zamówienie bez dodatkowych procedur
  • Możliwość rezygnacji z subskrypcji w dowolnym momencie
  • Ulubione treści zawsze w zasięgu ręki

4.89 zł miesięcznie

Kup teraz
AUTO MOTO

Masz już wykupioną subskrypcję?

Zaloguj się